Kim albo czym jestem?

Wpisy

  • wtorek, 23 października 2012
    • Hodowanie nienawiści

      Jest tylko jedna rzecz na świecie, której nienawidzę. A jest nią… nienawiść. Jeszcze do niedawna uczucie nienawiści było mi zupełnie obce. Dziś wiem, że bez nienawiści nie da się funkcjonować. Bo nienawiść to uczucie, więc immanentna część człowieczeństwa. A niektórych ludzi na inne uczucia zwyczajnie nie stać. Niektórym te uczucia z natury czy z wychowania są po prostu obce. Empatia? A cóż to takiego? Empatia-dupatia. Co najwyżej litość i to wtedy, kiedy będę mieć taki kaprys. A że podepczę czyjąś godność? No i co. To przecież nie moja godność. Ostatnio wiele podróżuję, obserwuję i podziwiam ludzkie zachowania. Często nikczemne, niegodne czy po prostu głupie. Wiem już, jak dwie osoby są w stanie skutecznie zająć wszystkie miejsca w ośmioosobowym przedziale w taki sposób, aby nie wsiadł tam nikt więcej. Widzę w krakowskich tramwajach, jak starsze panie przyznają swoim torebkom większe prawa niż innym ludziom. Torebka zajmuje w tramwaju miejsce obok swojej pani, tymczasem obok stoją zmęczeni ludzie nie śmiejący poprosić, aby paniusia swoją torebkę usunęła i pozwoliła usiąść człowiekowi. Bo pani patrzy tak, jakby za chwilę miała bliźniego zabić parasolką. Sam w środkach komunikacji wolę nie siadać, bo nie lubię ustępować miejsca. Wolę postać w kącie nikomu nie wadząc niż wdawać się w zbędne konwersacje. Szkoda mojej energii na kontakty z nadmiernie ambitnymi i ich licencjami na nieomylność. Nie zależy mi już na tym, aby ostatecznym rozrachunku to właśnie do mnie należało ostatnie słowo. Bo i co mi z tego przyjdzie? Dochodzę do wniosku, że zasada „nie rozmawiaj z głupcem, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem” ma swoje głębokie uzasadnienie. I druga zasada: "staraj się nie przejmować rzeczami, na które i tak nie masz wpływu". Żyje się zdrowiej i oszczędza sobie zbędnych negatywnych przeżyć. Politycy hodują w ludziach nienawiść. Wtedy łatwiej się rządzi, łatwiej zwyciężać przeciwników politycznych itp. Nic tak nie mobilizuje, jak wspólny wróg. Metoda „dziel i rządź” to najbardziej perfidna technika wymyślona wieki temu przez ówczesnych polityków. A my na przekór temu starajmy się być nie „człowiekami” ale po prostu ludźmi. A polityka… Polityka to „w krysztale pomyje”. Te słowa Jacka Kaczmarskiego, cytujące domniemane myśli Witkacego, niosą w sobie głęboką prawdę. I wszelka rewolucja, cytując dalej, to przede wszystkim „czerwone paznokcie”. Dość walki, dość polityki, dość nienawiści i dość głupoty. Zajmijmy się sobą nawzajem, zadbajmy o pracę organiczną. O tyle jesteśmy ludźmi, o ile jesteśmy ludźmi dla innych. Niech nam nico-bryci i celebryci nie plują w życie. Warto żyć tak, żeby nam ktoś kiedyś nie musiał sikać na grób. http://www.youtube.com/watch?v=gekpeHkKQgM www.fundacja-vega.pl

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Hodowanie nienawiści”
      Tagi:
      Autor(ka):
      nie_mam_facebooka
      Czas publikacji:
      wtorek, 23 października 2012 17:55
  • sobota, 20 października 2012
    • Nie mam facebooka.

      Nie mam facebooka i pewnie mieć go nie będę. Czy dziś, nie mając swojego drugiego życia w sieci, nadal pozostajemy członkami społeczeństwa? Czy możemy się czuć ludźmi wartościowymi?

      Od jakiegoś czasu nie oglądam telewizji i nie kupuję gazet? Nie tylko dlatego, że mnie nie stać... Głównie dlatego, że uważam to za marnotrawstwo pieniędzy. W papierowej prasie wszystko ze swej natury jest przeterminowane. Trudno się nie zgodzić z teorią  Marshalla McLuhana, że świat swego czasu, wraz z ułatwieniem obiegu informacji stał się globalną wioską. W dobie wszechobecnej tabloidyzcji mediów, przy niemałym udziale dziennikarskich autorytetów przestaje być wioską, a staje się wiochą. Otwierana strona praktycznie każdego z czołowych portali krzyczy do nas informacjami o rozwolnieniu którejś z czołowych celebrytek. Wszyscy się tym pasjonują nabijając portfele kreatorom mód wszelakich. Tylko jaki pożytek ma z tego zwykły człowiek? Czy internet jest skazany na zdominowanie przez totalną pustotę? Czy zmierzamy do uruchomienia, wzorem literatury Orwella, ministerstw Myśli i Miłości? Czasem mam wrażenie, że to już się dzieje. Czy ktoś z Was myśli podobnie. Odezwijcie się proszę, niech nie czuję się taki osamotniony.... 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (8) Pokaż komentarze do wpisu „Nie mam facebooka.”
      Tagi:
      Autor(ka):
      nie_mam_facebooka
      Czas publikacji:
      sobota, 20 października 2012 15:54